Wygrała najpiękniejsza

Kurier Polski. Warszawa, 03 czerwca 1985 roku

Wygrała najładniejsza

Do trzech razy sztuka – to przysłowie wydaje się sprawdzać w odniesieniu do tegorocznego finału Miss Polonia. Tym razem było już lepiej niż w poprzednich latach.

Nadal wprawdzie „siadało” niekiedy tempo koncertu, zdarzały się dłużyzny, zwłaszcza podczas piątkowej imprezy, ale widać było jakąś myśl sceniczną, organizację i pomysł. Kandydatki nie pełniły zaś już roli przerywników między występami kolejnych wykonawców, lecz same były gwiazdami, a ich wyjścia na estradę – w powłóczystych sukniach i kostiumach kąpielowych – podobały się widowni. Wśród wykonawców zaś za gwiazdy należy uznać panów: niezawodnego T. Drozdę oraz A. Rosiewicza, który odziany w jarmułkę tęsknie wspominał wspaniały świat Lubartowa, przyznając się do wspólnych antenatów z zasiadającą w jury Beatą Tyszkiewicz („Dziadek mój był z Horowitzów, babka była z Tyszkiewiczów, a ja jestem z Moszkowiczów”).

Pani Beata zaś z zadowoleniem oglądała aspirantki do tytułu „-Widać po nich ostry trening, całkiem ładnie się ruszają. No i jest sporo niezłej urody”.

– I kilka ciekawych twarzy nadających się do sfotografowania – stwierdziła Zofia Nasierowska – mają wprawdzie trochę za ostre makijaże, ale tak sobie życzyła telewizja.

– A przy tym jakie to miłe i inteligentne dziewczyny – dodał przewodniczący jury Zygmunt Broniarek – z każdą rozmawiałem osobiście! Tyle piękna wokół mnie”.

Bardziej krytyczny był Michael Kaufmann z „NY Times”: „- Na Zachodzie takie konkursy robi się jednak inaczej. A w ogóle to jako feminista zdecydowanie przeciwny jestem tego rodzaju imprezom” (M. Kaufmann siedział w I rzędzie – przyp. aut.).

Końcowy etap walki o tron rozegrał się w sobotę. Z szerokiego finału wybrano 10, a potem 5 dziewcząt. Jury nie miało łatwego zadania, bo kandydatki reprezentowały podobne typy urody i… makijażu. Zdecydowali dosyć konwencjonalnie „wycinając” po drodze wszystkie brunetki.

Tradycyjnie więc „w trójce” znalazły się blondynki – i tradycyjnie już były one studentkami.

Tytuł Miss Polonia’85 i „Golfa” zdobyła 23-letnia Katarzyna Zawidzka z Gorzowa Wielkopolskiego, 175 cm wzrostu, 90-66-94 studiująca ekonomię we Wrocławiu. Był to werdykt zgodny z oceną widzów i typowaniem koneserów urody, których wielu zebrało się w warszawskiej Sali Kongresowej.

„Wicemisskami” zostały zaś: Brygida Bziukiewicz z Pruszkowa (20 lat, 172 cm) studiująca na wydziale wokalno-aktorskim warszawskiej Akademii Muzycznej oraz Joanna Niedorezo z Morąga (23 lata, 177 cm), studentka romanistyki na Uniwersytecie w Poznaniu.

A co na to ustępująca królowa Magda Jaworska: „- Chyba zwyciężyła najładniejsza. Ale niedobrze, że wybrano same blondynki, bo na świecie przyszła już moda na brunetki. W 1984 r. było wiele bardzo pięknych dziewczyn. W tym zaś jest raczej więcej odważnych…”.
(ad)

Tagi: