Afera czy nieporozumienie?

Wieczór Katowice, 24 sierpnia 1987 roku

Upłynęło już kilka tygodni od finału tegorocznej edycji konkursu „Miss Polonia”, a sprawa werdyktu i narosłych wokół imprezy niejasności przewija się na łamach prasy, na radiowej i telewizyjnej antenie budząc zrozumiałe zainteresowanie.

Czy nikt nie zdoła już dociec prawdy, zrekonstruować przebiegu wydarzeń i splotu sprzecznych interesów? Poprosiliśmy o wyrażenie opinii na ten temat kilka osób. Rezultaty tej sondy są wysoce symptomatyczne…

Adam Grzybowski, dziennikarz „Dziennika Bałtyckiego”, członek jury finałowego konkursu:
-Nie po to organizuje się przed imprezą kilkanaście posiedzeń całego składu jury, by w trakcie właściwych obrad jury, jego członkowie nie wiedzieli ile razy i na co głosują! Panie Krakowska, Nasierowska i Tyszkiewicz powinny raczej dokładnie przeczytać regulamin obrad i konkursu, a nie wołać wielkim głosem o sprawiedliwość!

Piotr Niewiarowski, manager zespołu „Lombard”:
-Nie oglądałem bezpośredniej transmisji, ale po „wybuchu” całej sprawy słuchałem m.in. wypowiedzi pana Jerzego Chmielewskiego z Biura „Miss Polonia” dla radiowej „Trójki”. Jeśli ktoś nie odpowiada konkretnie na pytania i kluczy, sięga po demagogiczne argumenty, to widocznie coś jednak się za tym kraje i nie jest to „czysta” sprawa…

Janusz Atlas, dziennikarz agencji „Interpress”:
-Co się za tym kryje? Oczywiście pieniądze pod stołem, włoski kontrakt i uniezależnienie głównej faworytki, a zatem rozmaite zmiany frontów, gierki i układy. Uważam, że nie jest to wprawdzie oszustwo, ale manipulacja! Jeśli regulamin daje możliwość takiej manipulacji, to trudno powiedzieć o nim coś dobrego!…

Halina, wykonawczyni przeboju tegorocznego lata „Mamy po 20 lat”:
-Zawsze podziwiałam te dziewczyny, że mają odwagę poddać się tak obcesowej ocenie, w której właściwie jedynym kryterium jest uroda, a teraz doszła jeszcze ta nieprzyjemna sprawa… Nie opowiadam się po żadnej ze stron, bo nie wiem, jak właściwie było naprawdę, ale może będzie to lekcja na przyszłość?

Grzegorz Ciechowski, lider rockowej awangardy:
-Najpiękniejsze dziewczyny w tym kraju nie biorą udziału w tego rodzaju konkursach – umówmy się w końcu, że „Toyota-Corolla” to wcale nie jest taki dobry samochód! Po tych rozgrywkach osobiście wybrałbym mimo wszystko Beatę Tyszkiewicz!

Anna Kundo, „Miss Wybrzeża”, finalistka konkursu:
-Jako uczestniczka trudno mi może to wszystko ocenić obiektywnie, ale mam parę krytycznych uwag zarówno do organizatorów, jak i tego, co się stało później. Krzywdę wyrządzono zarówno przedwcześnie, a nieoficjalnie kreowanej na „Miss Polonia” koleżance (a duża w tym „zasługa” prasy!) jak i Monice Nowosadko, która od początku była moją faworytką. Obecnie ta korona ciąży jej bagażem nie zawinionych przykrości i łez…

Ciekawa mozaika układa się z tych wypowiedzi – jedno wszakże jest niewątpliwe: Towarzystwo Przyjaciół „Expressu Wieczornego” w Warszawie powinno sprecyzować regulamin konkursu, a także mocno zastanowić się nad właściwą obsadą personalną Biura „Miss Polonia”.
Oczywiście jeśli naprawdę chce, by sympatyczna idea imprezy nie została zaprzepaszczona przez brudne kulisy.
ROMAN RADOSZEWSKI

Tagi: