Przymiarka do Toyoty

Sztandar Młodych Warszawa, 27 stycznia 1987 roku

Przed Domem Kultury przy ulicy Grzybowskiej ruch – nadzwyczajny – jak na niedzielny, mroźny poranek.
Grupka młodych mężczyzn przytupuje dla rozgrzewki, jakieś damy w futrach, dwóch szpakowatych panów w drogich wozach nie gasi silników, mimo reglamentacji benzyny.

Atmosfera jak pod „pewexem” w dniu zwyżki (czarnorynkowego) kursu dolara. Wewnątrz też bogato. Herbata expressowa a’ 25 zł, butikowe ciuchy i tłum ładnych dziewczyn. Znawcy twierdzą, że od 1983 roku, kiedy stawiło się 98 kandydatek była to najliczniej obsadzona warszawska eliminacja do „Konkursu Miss Polonia”. Z breloczkami do kluczyków Toyoty – głównej nagrody – przyszło 69 panien (wymóg regulaminowy). Jednakże do konkursu przystąpiło tylko 68, bo jedna zbyt realistycznie oceniła swoje szanse i… uciekła do domu.

Od oceniania było jury zdominowane tym razem przez Telewizyjny Kurier Warszawski – Małgorzata Daszkiewicz, Wojciech Nowakowski – i sportowców – Teresa Sukniewicz, Dariusz Dziekanowski. Do pomocy mieli plastyka – i dyrektora hali na Koszykach – marka Budziaka. Express Wieczorny reprezentowali Janusz Wasilewski i Jerzy Chmielewski.

Kandydatki do tytułu zamiast nazwisk miały numery startowe. W końcu na nazwisko trzeba sobie zapracować, a one dopiero zaczynają.

Poziom urody kandydatek ocenił Dariusz Dziekanowski. Jest kilka interesujących dziewczyn, ale gdybym miał wybrać „jedenastkę”. To duża część „grzała by ławę”. Miał prawo tak powiedzieć, bo jego Toyota nie interesuje. Ma srebrną „renówkę”.

Kolejnie przeglądy wykruszyły kandydatki. W efekcie zostało ich dwanaście. Równy tuzin czyli o jedną więcej niż trzeba „Dziekanowi”. Wszystkie te panie wezmą udział w finale wyborów „ Miss Mazowsza” – 8 marca br. Ale o tym która jeździć będzie Toyotą dowiemy się dopiero 31 lipca w Sopocie. (wad)

Tagi: